Tegoroczna Wielkanoc

Wszystkim moim czytelnikom z całego serca życzę
zdrowych, spokojnych i bardzo radosnych
Świąt Wielkiej Nocy
smacznego jajka, mokrego dyngusa,
rodzinnej atmosfery i wiosennej aury!

Święta Wielkanocne, choć według KK najważniejsze w roku, są często traktowane troszkę „po macoszemu”. Mają opinię mniej rodzinnych niż Święta Bożego Narodzenia, a króliczki i kurczaczki zwykle nie przemawiają do nas tak, jak choinka, opłatek i kolędy. No i Wielkanoc gwarantuje mniej „wolnego”, co irytuje przede wszystkim gospodynie domowe („tyle przygotowań, a tu szast prast i po świętach”), ale i przeciętnego przepracowanego obywatela, który marzy o dłuższej chwili oddechu, a nie tylko o weekendzie przedłużonym o zaledwie jeden dzień…
No właśnie, czy dla Was to też tylko taki wyjątkowy przedłużony weekend czy też skrzętnie pielęgnujecie wielkanocne zwyczaje i tradycje, a same Święta są dla Was ważne i wyczekiwane? Osobiście myślę, że nastawienie do tych Świąt powolutku się zmienia (szerzej o tym pisałam tutaj: [klik]), ale ciekawa jestem Waszych opinii. :-)

A jak spędza te Święta Pojedyncza? ;-) Cóż, w tym roku odrobinkę inaczej niż zwykle. Bowiem już w Wielkanocny Poniedziałek wyruszam…. Jesteście ciekawi dokąd? W takim razie odsyłam do wpisu podróżniczego sprzed nieco ponad roku: [klik]. Z podróży zimowej wyszła wiosenna, z rocznym opóźnieniem i w innym towarzystwie niż wówczas planowałam, ale grunt, że dojdzie do skutku. Tak przynajmniej zakładam, ale oczywiście jeszcze wszystko może się zdarzyć. ;-)

Wam też życzę spełnienia marzeń – tych większych i tych mniejszych, tych bieżących i tych odkładanych od dawna… Wykorzystajcie Święta na odpoczynek, poświęćcie czas na spotkania z bliskimi, wiosenne spacery, może lekturę dawno odkładanej książki a może także na przemyślenie spraw, podjęcie decyzji… Wiosna to dobry czas na zmiany, na nowe początki…

Pozdrawiam wiosennie i do zobaczenia za tydzień! :-)

17 Komentarze

  1. To prawda, wiele zmienia się w nastawieniu do świąt, wiele zależy od tradycji rodzinnych i religijności nas samych. Wiele zależy od wieku, zasobności portfela, stanu rodzinnego.
    Chyba wszyscy cieszą się na wolne dni, spotkania z bliskimi, którzy czasem przybywają z daleka, na potrawy inne, niż zwykle.
    najlepiej chyba gdy jest wszystkiego po trochu i by nie spinać się za bardzo.
    Życzę udanego pobytu, naładuj baterie i wracaj z pięknymi myślami z wysp szczęśliwych :-)
    A relacja będzie?

  2. Niestety, „duchowość” świąt dawno mi gdzieś uciekła…
    Wielkanoc pewnie dlatego mniej się liczy w kalendarzu, bo ludzie już żyją wiosną i majówkami i urlopem gdzieś na horyzoncie. Boże Narodzenie jest w środku zimy, nie ma za dużo rozrywek, jest ciemno i zimno, więc ludzie próbują znaleźć chociaż w świętach trochę radości.
    Na szczęście u nas święta od jakiegoś czasu są spokojne, więc odpadł ten stres sprzed lat, który wywoływał skurcz w żołądku i bezsenność.
    Pięknej podróży i szczęśliwego powrotu:))

  3. osobiście nie wierzę już w żadną magię , żadnych świąt … ale jak przychodzą ulegam jednak presji otoczenia i świętuję ….

    Najmilsze w tych wszystkich świętach jest tylko to , że ludzie stają się choć na chwilę życzliwsi i milsi, a i rodzina sobie o sobie przypomina …. Wesołych świąt ! :)

  4. Zdecydowanie wolę Wielkanoc. Święta Bożego Narodzenia nieodmiennie kojarzą mi się z nawałem pracy i stresem. Te są dla mnie, jako gospodyni, prawie lajtowe.

  5. DLa mnie święta zbytnio się od reszty dni nie różnią, może więcej gwaru – je się zawsze, rodzina jest zawsze, miło jest zawsze. Wymiar duchowy nie ma dla mnie znaczenia.
    Miłego urlopu :)

  6. Co prawda już po świętach, ale choć są uznawane za najważniejsze dla katolików, to mi jednak bliższe jest Boże Narodzenie, ma zupełnie inną atmosferę, nastrój jest taki magiczny, rodzinny, sprzyja zgodzie i jest jakoś tak przyjemniej, jeszcze jak śnieg jest to już w ogóle świetny klimat, a potem jeszcze Nowy Rok przychodzi. Wielkanoc bardziej skłania do refleksji o przyszłości, do takiego zajrzenia w siebie, duchowości i te święta szybciej mijają. Czy to jest jedynie wolne od pracy lub nauki? Dla mnie nie tylko, choć jakoś tak specjalnie nie przestrzegam tych wszystkich kościelnych nakazów. Jednak wiem, że wiele osób właśnie tak je traktuje, jak czas wolny od pracy, nauki itp.

    • Rzeczywiście, coraz częściej aspekt duchowy schodzi na dalszy plan albo wręcz w ogóle jest pomijany – liczy się wolny czas, atmosfera, zwyczaje…

  7. Zawsze wolałam Wielkanoc od Bożego Narodzenia i w ogóle nie rozumiem tego świątecznego szału i zakupów już od listopada… Przecież te święta trwają tyle samo dni.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.