Trzy słowa o języku

Siedzimy w kuchni wiejskiej chaty. Na zewnątrz jest dosyć chłodno, ale tu od pieca bije przyjemne ciepło. Na stole ląduje świeżutkie chaczapuri i gorąca zupa. Staruszka, u której dziś gościmy i u której będziemy nocować, stawia na stole jeszcze miskę mięsa oraz dzban wody. Dziękujemy i pałaszujemy. Jest ciepło, swojsko, rodzinnie. Aż chciałoby się Czytaj dalej

Książka roku

Krok po kroczku, krok po kroczku zbliża się nam Nowy Rok. Czas mówienia „ale to zleciało”, czas  życzeń „oby był lepszy od poprzedniego”, czas noworocznych postanowień i… czas podsumowań. Także tych czytelniczych. :-) Czytaj dalej

Ręce

„A widziała Pani kiedyś jego ręce? On ma takie piękne dłonie, smukłe palce jak u pianisty, no po prostu piękne…” – usłyszałam od Katarzyny Kubisiowskiej, gdy podpisywała mi swoją książkę. Chwilę wcześniej opowiadałam jej, jakie wrażenie zrobiły na mnie właśnie te jej rozdziały, w których opisuje ręce. Ręce Jerzego Pilcha. Czytaj dalej

Odprysk wspomnień

Mówi się, że wspomnienia są jedną z niewielu rzeczy, których nikt i nic nam nie odbierze. Zostaną z nami na zawsze. Często są tym, co najcenniejszego mamy. Ludzie mogą odejść, pamiątki się zgubić czy uszkodzić, ale wspomnienia są nieśmiertelne i niezniszczalne. Czytaj dalej

Kocham Cię bezustannie (tylko z przerwą obiadową)

„Ludzie listy piszą – zwykłe, polecone. Piszą, że kochają, nie śpią, klną, całują się…” Bzdura. Nikt już dziś nie pisze listów. Nawet maile stają się przeżytkiem – wysyłamy je tylko w sprawach służbowych. A prywatnie Czytaj dalej

Nic (nie)zwyczajnego

Pamięć. Z jednej strony ulotna, z drugiej – wieczna. Czasem szwankuje, a czasem – nawet latami – przechowuje najdrobniejsze szczegóły… Fenomen ludzkiego mózgu, który obserwuje otaczający świat i zapamiętuje obrazy, zapachy, smaki, głosy, uczucia. Najciekawsze jest jednak to, co zapamiętujemy. Co zwraca naszą uwagę na tyle, by przekuć to w wspomnienie. Czytaj dalej

Pisane w pośpiechu

Odwiedzanie blogów może inspirować, uczyć, zmuszać do przemyśleń… ale może też przynosić całkiem wymierne korzyści. ;-) W moim przypadku ta korzyść przybrała postać książki, na którą już od jakiegoś czasu bezskutecznie polowałam, a którą pewna sympatyczna pani Ania postanowiła mi wysłać. Korzyść podwójna – bo nie tylko uzyskałam ciekawą lekturę, ale i pretekst do kolejnego postu. :-) Czytaj dalej

Tajget

„Książki czyta się między innymi po to, żeby o nich rozmawiać” – kiedy tylko usłyszałam to zdanie, od razu pomyślałam by przytoczyć je w moich blogowych wypocinach. ;-) Dziś nie tylko cytuję te słowa, ale i opowiem Wam krótko o ich autorce. Czytaj dalej