Malutkie kłamsteweczko

„Wszyscy kłamią” – zwykł mawiać serialowy doktor House. Nie wierzył swoim pacjentom, ufał jedynie objawom oraz własnej inteligencji. Ja też w swojej pracy (choć nie jestem lekarzem) często spotykam się z tym, że użytkownicy zgłaszając jakiś problem do serwisu nie zawsze chcą się przyznać, co dokładnie zrobili, że doprowadzili do błędu czy awarii. ;-) Ale komu z nas nigdy nie zdarzyło się choć raz w życiu minąć się z prawdą, niech pierwszy rzuci kamień…

Nie kłam!
Koleżanka kiedyś opowiadała mi o takiej sytuacji – Czytaj dalej

Zaufaj mi…

- Zaufaj mi.
– Uf, uf.

Mówi się, że niczego nie buduje się tak ciężko i nie niszczy tak łatwo jak zaufania. Bezkrytyczne przekonanie o czyjejś lojalności, uczciwości, wierności i dobrych zamiarach  – to nie jest nic oczywistego. Dlatego tak cenimy sobie ludzi, do których możemy mieć pełne zaufanie i tak boli, gdy ten ktoś nas zawiedzie.
Czy więc warto obdarzać kogoś kredytem zaufania? A może zachować dystans i podejrzliwość dopóki ten ktoś na to zaufanie nie zapracuje? A co z coraz powszechniejszym kryzysem zaufania – to tylko slogan czy fakt? Czytaj dalej

Jej Wysokość Promocja

Podobno kiedyś wszyscy ludzie na całym globie lubowali się w jednym tylko rodzaju alkoholu. Jednak pod wieżą Babel Bóg postanowił krnąbrnym ziemianom pomieszać nie tylko języki, ale i trunkowe upodobania. I tak odtąd Francuzi piją wino, Szkoci whisky, Niemcy piwo, Słowacy borowiczkę, a Czesi… wszystko, na co akurat jest promocja w Lidlu Czytaj dalej

Nie chcę się wtrącać, ale…

Być może nadal siedzielibyśmy na drzewie albo biegali z dzidą za mamutami, gdyby nie umiejętność uczenia się, podpatrywania innych, czerpania z doświadczeń i rad swojej społeczności. I tak nam zostało do dziś – kupując auto radzimy się szwagra, pieczemy ciasto według przepisu koleżanki, a makijaż na wielkie wyjście robimy według tutorialu z internetu. Po co wyważać otwarte drzwi? Przecież wystarczy zapytać, poszukać, poprosić o radę, podpatrzeć jak robią coś inni…
Jednak wiele „dobrych rad” otrzymujemy niejako w gratisie, w ogóle o nie nie prosząc… Oczywiście czasem takie sugestie są wręcz jeszcze cenniejsze, bo możemy otrzymać rozwiązanie problemu zanim go sobie w pełni uświadomimy i zwerbalizujemy. Ale jednak czasem… to po prostu zwykłe wtrącanie się w nasze życie. Czytaj dalej

(Nie)sprawiedliwy podział obowiązków

Student pierwszego roku dzwoni z akademika do matki zapytać, dlaczego brudna miseczka, leży w zlewie już od tygodnia i nadal się sama nie umyła, jak to miała w zwyczaju przez całe jego dotychczasowe życie?… Zapewne każdy z Was słyszał tego typu kawały. A jak to bywa w życiu – w każdej bajce jest ziarno prawdy, a w każdym dowcipie…

Pranie, gotowanie, sprzątanie, prasowanie… – czynności mało przyjemne, ale konieczne. Trudno znaleźć kogoś, kto czerpałby przyjemność z korzystania z brudnej łazienki czy noszenia nieświeżych, pomiętych ubrań – ale czasem jeszcze trudniej o mobilizację do wykonania tych wszystkich domowych obowiązków. Zwłaszcza, że to taka syzyfowa praca – dziś umyjesz naczynia, jutro znowu będzie pełny zlew… (Jak mawiała moja Mama: „Jak to zrobisz, to nikt nie zauważy, ale jak nie zrobisz to widzą wszyscy.”) Ktoś to jednak w końcu MUSI zrobić – pytanie: kto? Czytaj dalej

Hobby – moje, twoje, nasze

Ostatnią sobotę spędziłam tak, jak tygryski lubią najbardziej, czyli na górskim szlaku. Wybrałam się z koleżanką – tylko my dwie, piękna pogoda, leśna ścieżka i pyszne racuchy w schronisku. :-) Znamy się jeszcze z czasów studenckich i do tej pory nie Czytaj dalej

Ten pierwszy raz

Pamiętacie swoje pierwsze zarobione pieniądze? Pierwszy pocałunek? Pierwszy dzień w nowej szkole? Pierwszą próbę jazdy na rowerze lub pływania? A może pierwsze kroki Waszego dziecka? Zapewne tak. Ja gdy zamknę oczy czuję smak pierwszych w życiu „lodów włoskich”, pamiętam pierwszą jazdę samochodem po otrzymaniu prawa jazdy i pierwsze udzielone korepetycje z matematyki. I choć takich wspomnień wszyscy mamy bez liku, to jednak gdy padają słowa „pierwszy raz” wszyscy mają tylko jedno skojarzenie. Czytaj dalej

Dozwolone do lat osiemnastu

Promocje na zabawki w marketach już się skończyły, z placów miast zniknęły dmuchane zamki i stragany, a dzieciaki wyleczyły brzuszki z nadmiaru słodyczy. Kolejny „Dzień Dziecka” dopiero za rok. A tymczasem porozmawiajmy o… Czytaj dalej

Trzy słowa o języku

Siedzimy w kuchni wiejskiej chaty. Na zewnątrz jest dosyć chłodno, ale tu od pieca bije przyjemne ciepło. Na stole ląduje świeżutkie chaczapuri i gorąca zupa. Staruszka, u której dziś gościmy i u której będziemy nocować, stawia na stole jeszcze miskę mięsa oraz dzban wody. Dziękujemy i pałaszujemy. Jest ciepło, swojsko, rodzinnie. Aż chciałoby się Czytaj dalej