Czesko-kocie postscriptum

Reakcje, jakie wywołał mój ostatni post o życiu na kocią łapę, przeszły moje najśmielsze oczekiwania i wyobrażenia. Naprawdę nie spodziewałam się, że krótki artykuł, utrzymany w neutralnym tonie, może wywołać taką burzę. Dziś więc małe postscriptum. ;-) Czytaj dalej

Na kocią łapę

Po czym poznać, że już jesteś dorosły? Twoi znajomi żenią się i rozwodzą, zamiast po prostu spotykać się i rozstawać. To jeden z ulubionych dowcipów mojego przyjaciela. Przyjaciela, który notabene niedawno rozstał się z narzeczoną. W tym przypadku Czytaj dalej

Klient nasz pan

Niedawno na Instagramie natrafiłam na ankietę, w której pytano o najbardziej denerwującą i nielubianą grupę społeczną. Tak, tak, bloger był jedną z częstszych odpowiedzi. ;-) Na liście znaleźli się i telemarketerzy i feministki i autobusowi kontrolerzy biletów… Wszystkie typy przebił jednak… klient. :-) Czytaj dalej

Sztuka kochania. 40 lat później.

Jak się pewnie domyślacie, wnioskując po tytule, jestem świeżo po seansie filmu „Sztuka kochania”, a przede mną leży książka o tym samym tytule. Nie będę Wam jednak dziś recenzować ani jednego ani drugiego Czytaj dalej

Najgorsza praca na świecie

Dziś na blogu wyjątkowo trochę prywaty… zapraszam! :)

- Złamana – stwierdza lekarz znudzonym tonem.
- Yhm – potwierdzam, choć na zdjęciu rentgenowskim niewiele widzę, ale od dziecka wpajano mi, że póki obolałą kończyną można ruszać, to luz, nie jest złamana. No a moją ruszać się nie da, spuchła i boli.
- Gdzie się Pani tak urządziła? W pracy?
- Nie, na treningu.
- A co Pani trenuje?
- Pole dance. Czytaj dalej

Szybko, szybko!

Kiedy moja, dwuletnia wówczas, chrześnica marudziła podczas spaceru i buntowała się przed dalszym marszem, niezawodnym sposobem było przyspieszenie kroku ze słowami „szybko, szybko”. Nie wiem do dziś jakim cudem to działało, ale Czytaj dalej

Cztery kąty

Po prawie czterech miesiącach zakończył się w moim domu remont łazienki (który miał trwać… cztery tygodnie). Niestety efekty pozostawiają wiele do życzenia i nie rekompensują ani czasu ani nerwów ani nakładów finansowych, jakie ten remont pochłonął. Przy mojej ekipie bohaterowie „Usterki” to wysokiej klasy specjaliści… Czytaj dalej

Wiem, że (nic) nie wiem

Słynne sokratejskie „wiem, że nic nie wiem” sugeruje, że drogą do poznania prawdziwej mądrości jest świadomość swojej niewiedzy. Kluczem jest więc pokora i umiejętność przyznania się do tego, że się czegoś nie wie. Ale to już przeżytek. Dziś światem rządzi „nie znam się, ale się wypowiem”. ;-) Czytaj dalej

Emocje vs. emoji

Dwukropek, średnik czy nawiasy potrafią nie tylko oddzielić od siebie poszczególne wyrazy i całe zdania, uporządkować wypowiedź i nadać jej graficzny porządek. Odpowiednio ustawione, wyrażają emocje i ukryte intencje, potrafią dopełnić słowa lub wręcz je zastąpić. Wystarczą trzy znaki ; – ) aby przekazać odbiorcy, że naszą wypowiedź powinien traktować z przymrużeniem oka, jako żart lub ironię. Tyle samo wystarczy, Czytaj dalej

Miłość od drugiego wejrzenia

Pierwsze wrażenie, jak wiadomo, można zrobić tylko raz. I z reguły jest to kwestia zaledwie kilku chwil. Spojrzenie, uśmiech czy uścisk dłoni potrafią wzbudzić sympatię lub niechęć, zanim jeszcze dana osoba się odezwie. Czasem już sam wygląd, ubiór i zachowanie wystarczą, by wyrobić sobie pierwszy osąd o napotkanym człowieku.
Oczywiście, pozostaje pytanie, czy to pierwsze wrażenie jest trafne i wiążące, czy też pochopne i chybione. Ale ulegamy mu wszyscy – w kwestiach zawodowych, prywatnych i w sytuacjach całkiem przypadkowych. Ktoś, kto kiepsko wypadnie na rozmowie kwalifikacyjnej, raczej nie ma szansy na zatrudnienie, a ktoś, kto kiepsko wypadnie na pierwszej randce… Czytaj dalej