Czesko-kocie postscriptum

Reakcje, jakie wywołał mój ostatni post o życiu na kocią łapę, przeszły moje najśmielsze oczekiwania i wyobrażenia. Naprawdę nie spodziewałam się, że krótki artykuł, utrzymany w neutralnym tonie, może wywołać taką burzę. Dziś więc małe postscriptum. ;-) Czytaj dalej

Czechia

„Kiedy w piątek rano Czesi się obudzą – być może z niespokojnych snów -  prawdopodobnie odkryją, że coś się zmieniło.” – pisze brytyjska gazeta The Guardian. Dziś już sobota, ale żadne przemiany, niczym u Kafki, nie nastąpiły. Choć dyskusje rzeczywiście nie milkną. Czytaj dalej

Połamany język

Wypowiadamy codziennie miliony słów, przekazujemy za ich pomocą informacje i komunikaty, dzielimy się w ten sposób swoimi emocjami, przemyśleniami i wrażeniami. Czasem wtrącimy jakieś przekleństwo czy wulgaryzm, a czasem sięgamy po poetyckie, metaforyczne określenia. Setki, tysiące wyrazów. Każdy z nich z osobna jest pusty i niewiele znaczący, jak suche hasło w słowniku, dopóki nie tchniemy w nie życia, układając w skomplikowane sekwencje, odmieniając na różne sposoby, a wręcz tworząc neologizmy… Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wspaniała jest nasza mowa? :-)

„Chodzi mi o to, aby język giętki
Powiedział wszystko, co pomyśli głowa Czytaj dalej

Analfabetka i Stulatek

Długie, jesienne wieczory, gdy za oknem ciemno, zimno i deszczowo, sprzyjają temu, by bez wyrzutów sumienia usiąść spokojnie w wygodnym fotelu, owinąć się kocem i z kubkiem gorącej herbaty lub lampką wina oddać się lekturze… To jest to, co tygrysy lubią najbardziej. :-)
Ja właśnie pochłonęłam dwie książki Jonassona (obie stanowiły prezent na urodziny, aczkolwiek otrzymałam je od różnych osób i w różnych językach…). Polecam je Wam serdecznie, świetnie się czyta, a do tego chronią skutecznie przed jesienną chandrą!… Czytaj dalej

Czeski błąd

Polak z Czechem w Brnie (biznesowy small-talk):
- Macie w Czechach dobre drogi.
- ???
- Maaaacie w Czeeechach dooobre droooogi – jak każdy typowy Polak, uważa, że gdy powie wolniej, to obcokrajowiec zrozumie.
- ??? – Na twarzy Czecha rysuje się coraz większy wyraz zaskoczenia i niedowierzania…
W końcu na migi wyjaśniają sobie, co obaj mają na myśli. Do Polaka dochodzi, że „drogi” to narkotyki. :-D Czytaj dalej

Czeski – w internecie i w podróży

Przemierzając otchłanie internetu na pewno nie raz natknęliście się na obrazki takie, jak poniższy. Śmiechu po pachy. Czytaj dalej

Świat Daniela

Pedofil. To słowo kojarzy się jednoznacznie negatywnie, wzbudza skrajne emocje.
Mówiąc „pedofilia” rzadko myślimy o zaburzeniu seksualnym, o pewnej skłonności czy chorobie. Pedofil to dla nas zboczeniec, gwałciciel, morderca, człowiek zły i zepsuty do szpiku kości, najgorszy z najgorszych, bo przecież krzywdzący dzieci.

Film „Świat Daniela” (pełnometrażowy czeski film dokumentalny w reżyserii Veroniki Liškovej) próbuje nas skłonić do pewnej refleksji na ten temat. Tytułowy Daniel jest młodym mężczyzną, studentem i pisarzem. Jest też pedofilem. Czytaj dalej

Czeski film

„Normalnie czeski film!…” – na pewno nie raz słyszeliście to wyrażenie albo sami w ten sposób komentowaliście absurdalną, niezrozumiałą sytuację, w której nie wiadomo, o co chodzi.
Ale skąd właściwie się wzięło takie określenie? Dlaczego w ogóle czeski, Czytaj dalej