Przerwa w pracy

Niezależnie od tego, czy masz pracę swoich marzeń czy też najgorszą pracę na świecie – do roboty chodzić trzeba. Czasem chce się mniej, czasem bardziej, a czasem wcale. I wtedy warto sobie zrobić przerwę. ;-) Czytaj dalej

Emocje vs. emoji

Dwukropek, średnik czy nawiasy potrafią nie tylko oddzielić od siebie poszczególne wyrazy i całe zdania, uporządkować wypowiedź i nadać jej graficzny porządek. Odpowiednio ustawione, wyrażają emocje i ukryte intencje, potrafią dopełnić słowa lub wręcz je zastąpić. Wystarczą trzy znaki ; – ) aby przekazać odbiorcy, że naszą wypowiedź powinien traktować z przymrużeniem oka, jako żart lub ironię. Tyle samo wystarczy, Czytaj dalej

Update

Dobry miesiąc po Wielkanocy dotarła do mnie kartka świąteczna (InPost – no comment). Życzenia wysłała koleżanka z liceum, z którą co prawda nie widziałyśmy się od lat, ale sumiennie dwa razy do roku wysyłamy sobie kartki okolicznościowe. Tym razem jednak pod życzeniami znalazł się obszerny post scriptum Czytaj dalej

Co „nowego” w internetach?

Mawiają, że papier zniesie wszystko. Internet jeszcze więcej.

W sieci możesz swobodnie zamieszczać tak bluzgi, jak i ody pochwalne, możesz pisać o czym tylko zapragniesz. I JAK zapragniesz. O postach i komentarzach naszpikowanych błędami ortograficznymi, stylistycznymi i wszelkimi innymi, nie warto się rozwodzić. Jednak na internetowym śmietnisku powstają również… neologizmy. Tak, tak, uczyłeś się o nich w szkole Czytaj dalej

Słówko na dziś: oversharing

Aż dziw, że dotąd nie doczekało się polskiego odpowiednika w słowniku… Jednak nawet jeśli jesteś na bakier z angielskim lub nie słyszałeś dotąd tego określenia, to z samym zjawiskiem spotkałeś się na pewno. Chodzi o przesadną wylewność w internecie, udostępnianie w sieci zbyt wielu szczegółów ze swojego życia. Prawda, że brzmi znajomo? ;-)

Potrzebę mówienia o sobie, dzielenia się swoimi przeżyciami, doświadczeniami i myślami ma chyba każdy z nas. Jedni większą, inni mniejszą. Jednak wraz z upowszechnieniem się internetu, mediów społecznościowych i forów, coraz bardziej zatraca się granica między tym, co rzeczywiście można i warto udostępnić światu, a co lepiej zachować dla siebie czy dla najbliższych. Czytaj dalej

Status związku: to skomplikowane

Jako użytkowniczka jednego z większych portali społecznościowych, mogę uzupełnić swój profil o jakże interesujące dane dotyczące statusu swojego związku. A wachlarz możliwości mam niemały – wolna, zamężna, zaręczona, wdowa… Mogę jednak również pochwalić się światu, że żyję w związku otwartym, partnerskim czy kohabitacyjnym. ¹
Gdy jednak i te opcje okazują się niewystarczające – wówczas mogę zdecydować się na status „to skomplikowane”. 8-)

Tak, jak zawsze bawiły mnie pary aktualizujące status związku po każdej większej kłótni, tak nigdy nie mogłam pojąć sensu i celu oznajmiania światu, iż tkwimy w skomplikowanym związku (to, że nie widzę sensu i celu oznajmiania publicznie tych i wielu innych prywatnych informacji w ogóle, pominę na ten moment). Ma to budzić ciekawość, zachęcać znajomych do drążenia tematu czy wręcz przeciwnie, ucinać wszelkie dyskusje i domysły?…

Dziś jednak nie będzie o fejsbukowych ekshibicjonistach, tylko o całkiem normalnych ludziach żyjących w związkach o skomplikowanym statusie. No właśnie. Czy nazywanie naszych relacji rzeczywiście jest takie istotne i dlaczego? Czytaj dalej

Znajomi

- W zeszły weekend byłam ze znajomymi w górach.
- Znajomy pożyczył mi tę książkę, mówił że jest świetna.
- Byłam ze znajomą na rolkach, a potem na mrożonym jogurcie (na prawdę smakuje jak lody! ;-) ).

W dzisiejszych czasach słowo „znajomy” może mieć też kompletnie inne znaczenie. Jakie? No ba, przecież możemy być znajomymi na fejsie!!!

Przeczytałam dziś o projekcie Martyny Kuc, która ma na FB aż 758 znajomych. Jak sama twierdzi, nie są to przypadkowi ludzie, z każdym zna się osobiście. A jednak w jej głowie zrodził się pomysł, aby… ich poznać. Powstał wręcz cały projekt, którego celem jest Czytaj dalej