Nie chcę się wtrącać, ale…

Być może nadal siedzielibyśmy na drzewie albo biegali z dzidą za mamutami, gdyby nie umiejętność uczenia się, podpatrywania innych, czerpania z doświadczeń i rad swojej społeczności. I tak nam zostało do dziś – kupując auto radzimy się szwagra, pieczemy ciasto według przepisu koleżanki, a makijaż na wielkie wyjście robimy według tutorialu z internetu. Po co wyważać otwarte drzwi? Przecież wystarczy zapytać, poszukać, poprosić o radę, podpatrzeć jak robią coś inni…
Jednak wiele „dobrych rad” otrzymujemy niejako w gratisie, w ogóle o nie nie prosząc… Oczywiście czasem takie sugestie są wręcz jeszcze cenniejsze, bo możemy otrzymać rozwiązanie problemu zanim go sobie w pełni uświadomimy i zwerbalizujemy. Ale jednak czasem… to po prostu zwykłe wtrącanie się w nasze życie. Czytaj dalej

Miejsce jak każde inne

Gdzie się poznaliście?” to jedno z podstawowych pytań zadawanych parom – i to zarówno przez najbliższych, gdy przedstawiamy im swojego nowego partnera bądź partnerkę, jak i przez dalszych znajomych, sąsiadów, współpracowników przy różnych okazjach. Choć pozornie samo miejsce i okoliczności pierwszego spotkania nie powinny mieć większego znaczenia (wszak często decyduje o tym zwykły przypadek), to jednak budzą one spore zainteresowanie. Może to zwykła ciekawość, może nadzieja na usłyszenie romantycznej historii, a może chęć poznania tego wspólnego mianownika (wspólni znajomi, zainteresowania etc.), który sprawił, że tych dwoje w ogóle się poznało?
Czasem te historie są Czytaj dalej

Przerwa w pracy

Niezależnie od tego, czy masz pracę swoich marzeń czy też najgorszą pracę na świecie – do roboty chodzić trzeba. Czasem chce się mniej, czasem bardziej, a czasem wcale. I wtedy warto sobie zrobić przerwę. ;-) Czytaj dalej

Najgorsza praca na świecie

Dziś na blogu wyjątkowo trochę prywaty… zapraszam! :)

- Złamana – stwierdza lekarz znudzonym tonem.
- Yhm – potwierdzam, choć na zdjęciu rentgenowskim niewiele widzę, ale od dziecka wpajano mi, że póki obolałą kończyną można ruszać, to luz, nie jest złamana. No a moją ruszać się nie da, spuchła i boli.
- Gdzie się Pani tak urządziła? W pracy?
- Nie, na treningu.
- A co Pani trenuje?
- Pole dance. Czytaj dalej

Emocje vs. emoji

Dwukropek, średnik czy nawiasy potrafią nie tylko oddzielić od siebie poszczególne wyrazy i całe zdania, uporządkować wypowiedź i nadać jej graficzny porządek. Odpowiednio ustawione, wyrażają emocje i ukryte intencje, potrafią dopełnić słowa lub wręcz je zastąpić. Wystarczą trzy znaki ; – ) aby przekazać odbiorcy, że naszą wypowiedź powinien traktować z przymrużeniem oka, jako żart lub ironię. Tyle samo wystarczy, Czytaj dalej

Armada

Zwykle, gdy ktoś mówi o graczu, maniaku gier komputerowych, to ma na myśli bladego, pryszczatego nastolatka, który dnie i noce spędza w ciemnym pokoju wpatrzony w monitor. Taki gracz nie ma dziewczyny, kondycji ani wiedzy na temat aktualnych wydarzeń społeczno-kulturalnych. Za to ma setkę internetowych przyjaciół (których prawdziwych imion zwykle nie zna) i zestresowanych rodziców, którzy zastanawiają się, gdzie popełnili błąd, który spowodował, że ich dziecko woli żyć w świecie wirtualnym, a nie realnym… Czytaj dalej

Życiowy speed-dating

Każdy z nas spotyka w swoim życiu miliony, biliony ludzi – z niektórymi wchodzimy w różnego typu relacje, inni pozostają tylko twarzami mijanymi w sklepie czy urzędzie, o których dość szybko zapominamy.
Pisałam ostatnio jak takie różne relacje się kończą, ale jeszcze bardziej fascynujące jest to, jak się zaczynają. Te pierwsze spojrzenia, rozmowy, wzajemne poznawanie się… Z niektórymi łapiemy nić porozumienia od razu, podczas gdy inni, również od pierwszych chwil budzą naszą antypatię czy irytację. To pierwsze wrażenie bywa oczywiście często mylne, ale zawsze jakieś jest. Czytaj dalej

Perfekcyjny porządek czy perfekcyjna ściema?

„Mycie podłóg ma jedną podstawową zaletę: nikt nie będzie próbował Ci udowodnić, że robi to lepiej od Ciebie” – kiedyś usłyszałam to zdanie i bardzo mi się spodobało. Niestety nie jest prawdziwe. Czytaj dalej

Podróż za jeden uśmiech

Pisałam poprzednio o pociągach i podróżowaniu koleją – dla wielu z nas ten środek transportu odchodzi powoli do lamusa, wybieramy go coraz rzadziej. Nie zachęca nas wciąż malejąca liczba połączeń, częste spóźnienia, różne nieprzyjemne przygody… poza tym cenimy sobie wygodę i niezależność. Jeśli więc tylko możemy wybrać własny samochód, to omijamy dworce z daleka. A jeśli takowego nie posiadamy? Może autostop?…

„Jedziemy autostopem, jedziemy autostopem.
Cóż dla nas znaczy pociąg na spółkę z samolotem.
Gdzie szosy biała nić, tam chce się bracie żyć.
Czy naprzód jedziesz, czy z powrotem.” Czytaj dalej