Trzy słowa o języku

Siedzimy w kuchni wiejskiej chaty. Na zewnątrz jest dosyć chłodno, ale tu od pieca bije przyjemne ciepło. Na stole ląduje świeżutkie chaczapuri i gorąca zupa. Staruszka, u której dziś gościmy i u której będziemy nocować, stawia na stole jeszcze miskę mięsa oraz dzban wody. Dziękujemy i pałaszujemy. Jest ciepło, swojsko, rodzinnie. Aż chciałoby się Czytaj dalej

Pisane w pośpiechu

Odwiedzanie blogów może inspirować, uczyć, zmuszać do przemyśleń… ale może też przynosić całkiem wymierne korzyści. ;-) W moim przypadku ta korzyść przybrała postać książki, na którą już od jakiegoś czasu bezskutecznie polowałam, a którą pewna sympatyczna pani Ania postanowiła mi wysłać. Korzyść podwójna – bo nie tylko uzyskałam ciekawą lekturę, ale i pretekst do kolejnego postu. :-) Czytaj dalej

Czechia

„Kiedy w piątek rano Czesi się obudzą – być może z niespokojnych snów -  prawdopodobnie odkryją, że coś się zmieniło.” – pisze brytyjska gazeta The Guardian. Dziś już sobota, ale żadne przemiany, niczym u Kafki, nie nastąpiły. Choć dyskusje rzeczywiście nie milkną. Czytaj dalej

Połamany język

Wypowiadamy codziennie miliony słów, przekazujemy za ich pomocą informacje i komunikaty, dzielimy się w ten sposób swoimi emocjami, przemyśleniami i wrażeniami. Czasem wtrącimy jakieś przekleństwo czy wulgaryzm, a czasem sięgamy po poetyckie, metaforyczne określenia. Setki, tysiące wyrazów. Każdy z nich z osobna jest pusty i niewiele znaczący, jak suche hasło w słowniku, dopóki nie tchniemy w nie życia, układając w skomplikowane sekwencje, odmieniając na różne sposoby, a wręcz tworząc neologizmy… Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wspaniała jest nasza mowa? :-)

„Chodzi mi o to, aby język giętki
Powiedział wszystko, co pomyśli głowa Czytaj dalej

Analfabetka i Stulatek

Długie, jesienne wieczory, gdy za oknem ciemno, zimno i deszczowo, sprzyjają temu, by bez wyrzutów sumienia usiąść spokojnie w wygodnym fotelu, owinąć się kocem i z kubkiem gorącej herbaty lub lampką wina oddać się lekturze… To jest to, co tygrysy lubią najbardziej. :-)
Ja właśnie pochłonęłam dwie książki Jonassona (obie stanowiły prezent na urodziny, aczkolwiek otrzymałam je od różnych osób i w różnych językach…). Polecam je Wam serdecznie, świetnie się czyta, a do tego chronią skutecznie przed jesienną chandrą!… Czytaj dalej

Co „nowego” w internetach?

Mawiają, że papier zniesie wszystko. Internet jeszcze więcej.

W sieci możesz swobodnie zamieszczać tak bluzgi, jak i ody pochwalne, możesz pisać o czym tylko zapragniesz. I JAK zapragniesz. O postach i komentarzach naszpikowanych błędami ortograficznymi, stylistycznymi i wszelkimi innymi, nie warto się rozwodzić. Jednak na internetowym śmietnisku powstają również… neologizmy. Tak, tak, uczyłeś się o nich w szkole Czytaj dalej

Czeski błąd

Polak z Czechem w Brnie (biznesowy small-talk):
- Macie w Czechach dobre drogi.
- ???
- Maaaacie w Czeeechach dooobre droooogi – jak każdy typowy Polak, uważa, że gdy powie wolniej, to obcokrajowiec zrozumie.
- ??? – Na twarzy Czecha rysuje się coraz większy wyraz zaskoczenia i niedowierzania…
W końcu na migi wyjaśniają sobie, co obaj mają na myśli. Do Polaka dochodzi, że „drogi” to narkotyki. :-D Czytaj dalej

Czeski – w internecie i w podróży

Przemierzając otchłanie internetu na pewno nie raz natknęliście się na obrazki takie, jak poniższy. Śmiechu po pachy. Czytaj dalej