Zaufaj mi…

- Zaufaj mi.
– Uf, uf.

Mówi się, że niczego nie buduje się tak ciężko i nie niszczy tak łatwo jak zaufania. Bezkrytyczne przekonanie o czyjejś lojalności, uczciwości, wierności i dobrych zamiarach  – to nie jest nic oczywistego. Dlatego tak cenimy sobie ludzi, do których możemy mieć pełne zaufanie i tak boli, gdy ten ktoś nas zawiedzie.
Czy więc warto obdarzać kogoś kredytem zaufania? A może zachować dystans i podejrzliwość dopóki ten ktoś na to zaufanie nie zapracuje? A co z coraz powszechniejszym kryzysem zaufania – to tylko slogan czy fakt? Czytaj dalej

Nie chcę się wtrącać, ale…

Być może nadal siedzielibyśmy na drzewie albo biegali z dzidą za mamutami, gdyby nie umiejętność uczenia się, podpatrywania innych, czerpania z doświadczeń i rad swojej społeczności. I tak nam zostało do dziś – kupując auto radzimy się szwagra, pieczemy ciasto według przepisu koleżanki, a makijaż na wielkie wyjście robimy według tutorialu z internetu. Po co wyważać otwarte drzwi? Przecież wystarczy zapytać, poszukać, poprosić o radę, podpatrzeć jak robią coś inni…
Jednak wiele „dobrych rad” otrzymujemy niejako w gratisie, w ogóle o nie nie prosząc… Oczywiście czasem takie sugestie są wręcz jeszcze cenniejsze, bo możemy otrzymać rozwiązanie problemu zanim go sobie w pełni uświadomimy i zwerbalizujemy. Ale jednak czasem… to po prostu zwykłe wtrącanie się w nasze życie. Czytaj dalej

Hobby – moje, twoje, nasze

Ostatnią sobotę spędziłam tak, jak tygryski lubią najbardziej, czyli na górskim szlaku. Wybrałam się z koleżanką – tylko my dwie, piękna pogoda, leśna ścieżka i pyszne racuchy w schronisku. :-) Znamy się jeszcze z czasów studenckich i do tej pory nie Czytaj dalej

Przerwa w pracy

Niezależnie od tego, czy masz pracę swoich marzeń czy też najgorszą pracę na świecie – do roboty chodzić trzeba. Czasem chce się mniej, czasem bardziej, a czasem wcale. I wtedy warto sobie zrobić przerwę. ;-) Czytaj dalej

Klient nasz pan

Niedawno na Instagramie natrafiłam na ankietę, w której pytano o najbardziej denerwującą i nielubianą grupę społeczną. Tak, tak, bloger był jedną z częstszych odpowiedzi. ;-) Na liście znaleźli się i telemarketerzy i feministki i autobusowi kontrolerzy biletów… Wszystkie typy przebił jednak… klient. :-) Czytaj dalej

Sztuka kochania. 40 lat później.

Jak się pewnie domyślacie, wnioskując po tytule, jestem świeżo po seansie filmu „Sztuka kochania”, a przede mną leży książka o tym samym tytule. Nie będę Wam jednak dziś recenzować ani jednego ani drugiego Czytaj dalej

Cztery kąty

Po prawie czterech miesiącach zakończył się w moim domu remont łazienki (który miał trwać… cztery tygodnie). Niestety efekty pozostawiają wiele do życzenia i nie rekompensują ani czasu ani nerwów ani nakładów finansowych, jakie ten remont pochłonął. Przy mojej ekipie bohaterowie „Usterki” to wysokiej klasy specjaliści… Czytaj dalej

NIE!

„Nie” to jedno z pierwszych słów, które nauczyliśmy się wypowiadać jako małe dzieci. Musieliśmy opanować je bardzo wcześnie, by móc z całą stanowczością zamanifestować całemu światu (czytaj: rodzicom), że coś nam się nie podoba, czegoś nie chcemy robić, coś nam nie smakuje i tak dalej… Równie często słyszeliśmy „nie” sami. Nie zjadaj psiej karmy, nie wkładaj paluszków do kontaktu, nie wyciągaj śmieci z kubła… Czytaj dalej

Dwa światy, czyli o rzucie monetą

Sobotni wieczór. Ona i on. Zaplanowana randka w kinie. Ona ubrała czerwone szpilki, on przyszedł z różą. Pozostaje tylko Czytaj dalej