(Nie)sprawiedliwy podział obowiązków

Student pierwszego roku dzwoni z akademika do matki zapytać, dlaczego brudna miseczka, leży w zlewie już od tygodnia i nadal się sama nie umyła, jak to miała w zwyczaju przez całe jego dotychczasowe życie?… Zapewne każdy z Was słyszał tego typu kawały. A jak to bywa w życiu – w każdej bajce jest ziarno prawdy, a w każdym dowcipie…

Pranie, gotowanie, sprzątanie, prasowanie… – czynności mało przyjemne, ale konieczne. Trudno znaleźć kogoś, kto czerpałby przyjemność z korzystania z brudnej łazienki czy noszenia nieświeżych, pomiętych ubrań – ale czasem jeszcze trudniej o mobilizację do wykonania tych wszystkich domowych obowiązków. Zwłaszcza, że to taka syzyfowa praca – dziś umyjesz naczynia, jutro znowu będzie pełny zlew… (Jak mawiała moja Mama: „Jak to zrobisz, to nikt nie zauważy, ale jak nie zrobisz to widzą wszyscy.”) Ktoś to jednak w końcu MUSI zrobić – pytanie: kto? Czytaj dalej

Perfekcyjny porządek czy perfekcyjna ściema?

„Mycie podłóg ma jedną podstawową zaletę: nikt nie będzie próbował Ci udowodnić, że robi to lepiej od Ciebie” – kiedyś usłyszałam to zdanie i bardzo mi się spodobało. Niestety nie jest prawdziwe. Czytaj dalej