Byłam już wszędzie, widziałam wszystko…

Wakacje zbliżają się wielkimi krokami, sezon urlopowy w zasadzie już można uznać za rozpoczęty, więc temat letnich wojaży coraz częściej wypływa w naszych rozmowach, planach i rozmyślaniach. Dokąd w tym roku? To pytanie pada i w niezobowiązującym small-toku (między sąsiadami czy współpracownikami) i podczas rodzinnych narad.
Na wybór destynacji składa się wiele czynników. Każdy z nas ma przecież inne możliwości finansowe, zdrowotne i rodzinne, inne preferencje co do formy spędzania wolnego czasu i wreszcie inne dotychczasowe doświadczenia podróżnicze.

Dokąd więc jechać? Czytaj dalej

Gdzie byłam, jak mnie nie było, czyli krótka relacja z podróży do stanów

Tak jak ja marzyłam o podróży do Gruzji, tak mojemu przyjacielowi od kilku lat chodziła po głowie wyprawa do stanów. Snuł wizje, potem stopniowo rodziły się konkretne plany, aż w końcu zaczęły się realne przygotowania. Plecaki spakowane, wizy załatwione, urlop (miesięczny!) podpisany, sprzęt gotowy – i w drogę! Haczyk był tylko jeden – Czytaj dalej

Czekając

„Święta, Święta i po Świętach” – wzdychamy chóralnie, ubolewając, że jak zwykle trwały za krótko i za szybko zleciały. A przecież tyle było przygotowań, tyle pichcenia, pucowania, pakowania i ogólnej bieganiny. Tyle krzątania się, nerwów i pośpiechu. A przede wszystkim tyle czekania aż wreszcie nadejdą. Czytaj dalej

Wyspy Szczęśliwe

Miałam dwa marzenia związane z podróżami zimową porą. (Bo przecież choć z wakacjami i urlopem bardziej kojarzą nam się słoneczne i letnie dni, to przecież zimą też można się gdzieś wybrać, prawda?) Otóż pierwsze dotyczyło wyjazdu nad nasze polskie morze, a drugie w egzotyczne kraje. Bałtyk zimą marzył mi się już od czasów podstawówki (natchnęła mnie do tego moja Polonistka), a ciepłe kraje to już klasyczna wizja zapracowanej i zestresowanej pseudo-businesswoman.

Pierwsze z marzeń udało mi się zrealizować kilka lat temu. Jakoś nikt ze znajomych nie podzielał mojego entuzjazmu wywołanego wizją łażenia po ośnieżonej plaży, więc Czytaj dalej

Podróż za jeden uśmiech

Pisałam poprzednio o pociągach i podróżowaniu koleją – dla wielu z nas ten środek transportu odchodzi powoli do lamusa, wybieramy go coraz rzadziej. Nie zachęca nas wciąż malejąca liczba połączeń, częste spóźnienia, różne nieprzyjemne przygody… poza tym cenimy sobie wygodę i niezależność. Jeśli więc tylko możemy wybrać własny samochód, to omijamy dworce z daleka. A jeśli takowego nie posiadamy? Może autostop?…

„Jedziemy autostopem, jedziemy autostopem.
Cóż dla nas znaczy pociąg na spółkę z samolotem.
Gdzie szosy biała nić, tam chce się bracie żyć.
Czy naprzód jedziesz, czy z powrotem.” Czytaj dalej

Czeski – w internecie i w podróży

Przemierzając otchłanie internetu na pewno nie raz natknęliście się na obrazki takie, jak poniższy. Śmiechu po pachy. Czytaj dalej

Mazury

„Czas wyruszyć na Mazury,
po jeziorach łajbą płynąć,
podziwiać piękno natury
w ciche ustronie zawinąć.”
/ Bolesław Pączyński/

Aż wstyd się przyznać, ale na Mazurach byłam Czytaj dalej

Na szlaku

Lubię góry. Nie tylko za przepiękne widoki. Lubię ten pozytywny rodzaj zmęczenia. Niejednokrotnie spory wysiłek, walkę z pogodą, warunkami z i własnym brakiem sił. A potem cel, odpoczynek i poczucie, że było warto. :-)
A herbata pita na szlaku z termosu smakuje jak żadna inna! Czytaj dalej