Dozwolone do lat osiemnastu

Promocje na zabawki w marketach już się skończyły, z placów miast zniknęły dmuchane zamki i stragany, a dzieciaki wyleczyły brzuszki z nadmiaru słodyczy. Kolejny „Dzień Dziecka” dopiero za rok. A tymczasem porozmawiajmy o… Czytaj dalej

Ręce

„A widziała Pani kiedyś jego ręce? On ma takie piękne dłonie, smukłe palce jak u pianisty, no po prostu piękne…” – usłyszałam od Katarzyny Kubisiowskiej, gdy podpisywała mi swoją książkę. Chwilę wcześniej opowiadałam jej, jakie wrażenie zrobiły na mnie właśnie te jej rozdziały, w których opisuje ręce. Ręce Jerzego Pilcha. Czytaj dalej

Odprysk wspomnień

Mówi się, że wspomnienia są jedną z niewielu rzeczy, których nikt i nic nam nie odbierze. Zostaną z nami na zawsze. Często są tym, co najcenniejszego mamy. Ludzie mogą odejść, pamiątki się zgubić czy uszkodzić, ale wspomnienia są nieśmiertelne i niezniszczalne. Czytaj dalej

Kocham Cię bezustannie (tylko z przerwą obiadową)

„Ludzie listy piszą – zwykłe, polecone. Piszą, że kochają, nie śpią, klną, całują się…” Bzdura. Nikt już dziś nie pisze listów. Nawet maile stają się przeżytkiem – wysyłamy je tylko w sprawach służbowych. A prywatnie Czytaj dalej

W cieniu własnych rodziców

W jednym ze starych rodzinnych albumów jest wklejone czarno-białe zdjęcie młodego przystojnego mężczyzny. Nie jest to jednak żaden wujek, dziadek czy kuzyn. Zapytałam kiedyś moją Mamę kto to, ale odpowiedziała, że opowie mi, gdy będę trochę starsza. Potem Czytaj dalej

Nic (nie)zwyczajnego

Pamięć. Z jednej strony ulotna, z drugiej – wieczna. Czasem szwankuje, a czasem – nawet latami – przechowuje najdrobniejsze szczegóły… Fenomen ludzkiego mózgu, który obserwuje otaczający świat i zapamiętuje obrazy, zapachy, smaki, głosy, uczucia. Najciekawsze jest jednak to, co zapamiętujemy. Co zwraca naszą uwagę na tyle, by przekuć to w wspomnienie. Czytaj dalej

Czajnik

„Rozwaliło mi piekarnik, rozwaliło
coś zrobiła ty rozwalająca siło
jak jest zbudowany świat
stał piekarnik tyle lat
z piekarnikiem teraz bez
nie powstrzymam się od łez”
/Akurat/

Piekarnik rozwaliło mi parę ładnych lat temu i do dziś nie dorobiłam się nowego. :-P
A kilka dni temu rozwaliło mi czajnik. Czytaj dalej

Tradycyjna Wielkanoc

Święta, Święta i po Świętach. Za nami najważniejsze chrześcijańskie obchody roku. Jak je spędziliście? Nie pytam rzecz jasna o aspekt religijny, ale tradycje wielkanocne.

Tego wpisu miało nie być, ale jakoś tak zastanowiło mnie parę wielkanocnych tematów… Czytaj dalej

Wyspy Szczęśliwe

Miałam dwa marzenia związane z podróżami zimową porą. (Bo przecież choć z wakacjami i urlopem bardziej kojarzą nam się słoneczne i letnie dni, to przecież zimą też można się gdzieś wybrać, prawda?) Otóż pierwsze dotyczyło wyjazdu nad nasze polskie morze, a drugie w egzotyczne kraje. Bałtyk zimą marzył mi się już od czasów podstawówki (natchnęła mnie do tego moja Polonistka), a ciepłe kraje to już klasyczna wizja zapracowanej i zestresowanej pseudo-businesswoman.

Pierwsze z marzeń udało mi się zrealizować kilka lat temu. Jakoś nikt ze znajomych nie podzielał mojego entuzjazmu wywołanego wizją łażenia po ośnieżonej plaży, więc Czytaj dalej