Nie chcę się wtrącać, ale…

Być może nadal siedzielibyśmy na drzewie albo biegali z dzidą za mamutami, gdyby nie umiejętność uczenia się, podpatrywania innych, czerpania z doświadczeń i rad swojej społeczności. I tak nam zostało do dziś – kupując auto radzimy się szwagra, pieczemy ciasto według przepisu koleżanki, a makijaż na wielkie wyjście robimy według tutorialu z internetu. Po co wyważać otwarte drzwi? Przecież wystarczy zapytać, poszukać, poprosić o radę, podpatrzeć jak robią coś inni…
Jednak wiele „dobrych rad” otrzymujemy niejako w gratisie, w ogóle o nie nie prosząc… Oczywiście czasem takie sugestie są wręcz jeszcze cenniejsze, bo możemy otrzymać rozwiązanie problemu zanim go sobie w pełni uświadomimy i zwerbalizujemy. Ale jednak czasem… to po prostu zwykłe wtrącanie się w nasze życie. Czytaj dalej

Emocje vs. emoji

Dwukropek, średnik czy nawiasy potrafią nie tylko oddzielić od siebie poszczególne wyrazy i całe zdania, uporządkować wypowiedź i nadać jej graficzny porządek. Odpowiednio ustawione, wyrażają emocje i ukryte intencje, potrafią dopełnić słowa lub wręcz je zastąpić. Wystarczą trzy znaki ; – ) aby przekazać odbiorcy, że naszą wypowiedź powinien traktować z przymrużeniem oka, jako żart lub ironię. Tyle samo wystarczy, Czytaj dalej

Update

Dobry miesiąc po Wielkanocy dotarła do mnie kartka świąteczna (InPost – no comment). Życzenia wysłała koleżanka z liceum, z którą co prawda nie widziałyśmy się od lat, ale sumiennie dwa razy do roku wysyłamy sobie kartki okolicznościowe. Tym razem jednak pod życzeniami znalazł się obszerny post scriptum Czytaj dalej

Życiowy speed-dating

Każdy z nas spotyka w swoim życiu miliony, biliony ludzi – z niektórymi wchodzimy w różnego typu relacje, inni pozostają tylko twarzami mijanymi w sklepie czy urzędzie, o których dość szybko zapominamy.
Pisałam ostatnio jak takie różne relacje się kończą, ale jeszcze bardziej fascynujące jest to, jak się zaczynają. Te pierwsze spojrzenia, rozmowy, wzajemne poznawanie się… Z niektórymi łapiemy nić porozumienia od razu, podczas gdy inni, również od pierwszych chwil budzą naszą antypatię czy irytację. To pierwsze wrażenie bywa oczywiście często mylne, ale zawsze jakieś jest. Czytaj dalej

Kalosze i kajak, czyli dokonać niemożliwego

Jakiś czas temu usłyszałam poruszającą historię pewnego australijskiego farmera i lekkoatlety Cliffa Young’a. W 1983r. wystartował on w elitarnym ultramaratonie Sydney – Melbourne, którego trasa Czytaj dalej

Na pomidorówkę

Pierwsza faza związku to nie tylko motyle w brzuchu, pierwsze pocałunki i romantyczne spacery. To także, a może przede wszystkim, wzajemne poznawanie się. (Jak marszczy czoło kiedy nad czymś myśli, ile cukru wsypuje do kawy i czy śpi w piżamie czy nago?) Powoli też wchodzimy w środowisko, w którym obraca się Ukochany czy Ukochana – pierwszy obiad u rodziców, pierwsze wspólne wyjścia ze znajomymi i rodzeństwem… Czytaj dalej

Perfekcyjny porządek czy perfekcyjna ściema?

„Mycie podłóg ma jedną podstawową zaletę: nikt nie będzie próbował Ci udowodnić, że robi to lepiej od Ciebie” – kiedyś usłyszałam to zdanie i bardzo mi się spodobało. Niestety nie jest prawdziwe. Czytaj dalej

Carpe diem!

„Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie,
jaką nam przyszłość zgotują bogowie…”
/Horacy/

Horacjańskie „carpe diem” w dzisiejszych czasach zyskało zupełnie inny wymiar i sens. Bo niezależnie, jakie mamy podejście do życia i czy potrafimy cieszyć się każdym przeżytym dniem, to na pewno możemy „łapać chwile” i Czytaj dalej

Koleżanka z biurka obok

W swoim niedługim życiu zmieniałam pracę wielokrotnie. Zwykle z własnej inicjatywy, a z powodów najróżniejszej maści. A w pracy, jak to w pracy, są ludzie. Oprócz klientów (to temat na osobny wpis, a wręcz całą 30-tomową epopeję), są oczywiście współpracownicy. Koleżanki i koledzy. Dziś właśnie o nich. Czytaj dalej

Słówko na dziś: oversharing

Aż dziw, że dotąd nie doczekało się polskiego odpowiednika w słowniku… Jednak nawet jeśli jesteś na bakier z angielskim lub nie słyszałeś dotąd tego określenia, to z samym zjawiskiem spotkałeś się na pewno. Chodzi o przesadną wylewność w internecie, udostępnianie w sieci zbyt wielu szczegółów ze swojego życia. Prawda, że brzmi znajomo? ;-)

Potrzebę mówienia o sobie, dzielenia się swoimi przeżyciami, doświadczeniami i myślami ma chyba każdy z nas. Jedni większą, inni mniejszą. Jednak wraz z upowszechnieniem się internetu, mediów społecznościowych i forów, coraz bardziej zatraca się granica między tym, co rzeczywiście można i warto udostępnić światu, a co lepiej zachować dla siebie czy dla najbliższych. Czytaj dalej